Ratunku, ratunku
Krzyk podniosła malutka sikorka
Ktoś skradł kropeczki
Kropki z muchomorka
Przyleciały ptaszki i przyszły zwierzęta
I każdy ogląda
Jak to się stało
Jak teraz muchomorek bez kropek wygląda
Teraz tylko płacze
Nic nie wiem, bo spałem
Nie chciałem się obudzić
Sen tak piękny miałem
Decyzja zapadła - w zwiadowcach ptaszkach
- jest tylko nadzieja
Niech latają nad lasem
I znajdą złodzieja
I wytropiły niedługo na wysokim drzewie
Nieopodal rzeczki
Na gałęzi siedzi sroka
I liczy kropeczki
Masz oddać te kropki
Bo płacze muchomorek mały
Jestem taka - wybaczcie
Te kropki tak mi się podobały
Przepraszając oddała i rzekła
U srok taka jest choroba
Przywłaszczają sobie wszystko
Co im się podoba
Roman Krajewski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz