Chwaliła się kiedyś
konewka:
- Podlałam dziś
kwiatki i drzewka.
Tak bardzo się narobiłam,
nawet ławeczkę w ogródku umyłam.
Słyszała na niebie to chmurka.
- Czy konewka to moja jest córka ?
Przecież moje to zadanie,
mycie ławek, podlewanie.
Ale dobrze się z tym czuję,
że ktoś mnie tu zastępuje.
Ja tymczasem jedną chwilką -
dam w Afryce deszcz murzynkom.
Tak bardzo się narobiłam,
nawet ławeczkę w ogródku umyłam.
Słyszała na niebie to chmurka.
- Czy konewka to moja jest córka ?
Przecież moje to zadanie,
mycie ławek, podlewanie.
Ale dobrze się z tym czuję,
że ktoś mnie tu zastępuje.
Ja tymczasem jedną chwilką -
dam w Afryce deszcz murzynkom.
Roman Krajewski
