W domu pana Hieronima
Niepokój i zamęt wielki
Bo z nieznanej przyczyny
Zginęły mu szelki
Szelki stare
Pięć lat miały
Ale bardzo dobrze
Spodni się trzymały
Słysząc pasek także stary
Ten niepokój i tę trwogę
Może ja się tutaj przydam
Na tę chwilę ja pomogę
Ale cóż to - nie dam rady
Wysilam się, robię wszystko
Ja za krótki, ja dla chudych
A tu wielkie jest brzuszysko
Chciałbym bardzo
Jeszcze służyć
Ale nie wiem wcale
Jak to można się wydłużyć
Ja tak radzę ci paseczku
Złączmy się i zróbmy próby
Przedłużysz się o kilka metrów
Tak powiedział sznurek gruby
Zwiążmy się mocno
Bardzo mocno kokardką ładną
A z brzuszka Hieronima
Spodnie już nie spadną
Roman Krajewski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz